Siemano :)
Długo nie pisałam, wiem, ale to dlatego, że nie miałam czasu.
Od wczoraj nie odzywam się z moimi ''przyjaciółkami''. Napiszę o tym dzisiaj, jeśli nie chcecie tego czytać to omińcie ten post.
Zaczęło się od zdjęcia klasowego, na którym nie było w pierwszej kolejności przewodniczącej klasy,bo była w Londynie u rodziców, a potem mnie bo miałam wypadek przy treningu i musiałam jechać na prześwietlenie do lekarza. Może i to głupie kłócić się o zdjęcie, ale to nie jest pierwszy raz kiedy coś takiego się stało.
Pewnie większość z czytających pomyśli sobie, że ''głupia jakaś, o zdjęcie się kłóci jakby nie było ważniejszych spraw''. Może tak, ale dwie osoby z klasy poprosiły, żeby poczekać jeden dzień w wywołanie zdjęcia ... Nie chciały zaczekać, to ich sprawa, ale to było chamskie. Przynajmniej moim zdaniem.
Dzisiaj się na mnie obraziły o to, że nie chciałam sama siedzieć na korytarzu w szkole i poszłam do dziewczyn, których one nie lubią. Tak na prawdę to nie wiem o co im chodzi ... i pewnie się nie dowiem.
No, ale trudno.
Stwierdziłam, że jakby na poważnie się ze mną przyjaźniły to by czegoś takiego nie było.
Założę się, że teraz myślą, że ja będę je przepraszać. Hahahahahahah chyba są śmieszne.
Większość osób myśli, że przyjaźniłam się z nimi, bo
1. mają dobre oceny,
2. Klaudia jest w innej klasie,
3. Nie miałabym się do kogo odezwać.
A to nie prawda, bo uczę się sama dla siebie i nie potrzebne mi są do tego przyjaciółki. Fakt, że Klaudia jest w innej klasie, ale to też nie znaczy, że nie mogę na przerwach spędzać z nią czasu. A to, że nie miałam się do kogo odezwać to nie prawda, bo dzisiaj właśnie gadałam z takimi osobami, które zmieniły o mnie zdanie dzisiaj.
Nie zamierzam się nad sobą użalać tylko dlatego, że moje ''przyjaciółki'' się obraziły. Wtedy nie byłabym sobą :)
Najlepiej jest mieć na wszystki wy*bane :*
Paa :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz